CYWILIZACJA SŁOWIAN

Get Adobe Flash player

cywilizacja slowian

           

           Czytaj więcej

TRADYCJE I OBYCZAJE

 

           Czytaj więcej                                

WIERZENIA I MAGIA

          Czytaj więcej  

DRZEWA KTÓRE LECZĄ

         Czytaj więcej  

                            CYWILIZACJA SŁOWIAN     


Dawno temu istniał lud żyjący w zgodzie z przyrodą i jej cyklami, uczciwy, ceniący wolność, któremu pojęcie władzy było obce. Pierwsze ludy mówiące językami prasłowiańsko-europejskimi zamieszkiwali Europę między Odrą, Łabą i Soławą, na południu sięgając Bałkanów, a także Czech, Moraw, Węgier, dorzecza Dniepru i górnej Wołgi. Mimo odmiennej mowy i różnic regionalnych, łączyły ich podobne zwyczaje, obrzędy i wierzenia. Słowianie dzielą się na: wschodnich ( Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini), zachodnich ( Polacy, Czesi, Słowacy) i południowych (Serbowie, Chorwaci, Słoweńcy, Macedończycy, Bułgarzy). 

Legendarnemu przodkowi Polaków - Lechowi, miejsce w którym ma osiąść wskazały orły kołujące nad wielkim dębem - tak mówi anonimowa, pochodząca z XIV wieku ''Kronika wielkopolska''. 

Bałtowie zamieszkiwali obszar Europy Środkowej, głównie południowo-wschodnie wybrzeża Morza Bałtyckiego na terenach od ujścia Wisły po południowe granice dzisiejszej Estonii (północne krańce łotewskiej krainy zwanej Liwonia).  Posługiwali się językami bałtyckimi, należącymi do języków bałtyjsko-słowiańskich.
Na podstawie wyników badań archeologicznych i językoznawczych określono, że Bałtowie przybyli z dorzecza górnego Dniepru i obszaru na południe od środkowej Dźwiny. To tam po raz pierwszy Słowianie wykorzystali umiejętność wytopu żelaza z rud błotnych. Większość języków z grupy bałtyckiej wymarło, co znacznie zawęziło obszar ich występowania.
Ze względu na wyróżniającą je archaiczność są obiektem badań w wielu centrach naukowych na świecie. 
Łącznie językami bałtyckimi posługuje się około 5,5 mln osób (w tym 4 mln litewskim i 1,5 mln łotewskim), głównie na terenie Litwy (litewski) i Łotwy (łotewski) oraz częściowo w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
Ze względu na podobieństwa w zakresie gramatyki języki bałtyckie zalicza się wraz z językami słowiańskimi do jednej rodziny bałtosłowiańskiej.

W VIII wieku p.n.e. oraz między VI a V wiekiem p.n.e. obszar Bałtów z powodu migracji oraz innych przyczyn rozszerzył się dalej w kierunku północno-wschodnim oraz południowo-zachodnim. Objął ziemie wschodnich Celtów i Finów żyjących na terytorium obecnej północno-zachodniej Rosji (zachodnia część ziem pomiędzy Wołgą i Oką).
W VII–VIII wieku żyjący u styku rzek Desna i Oka tak zwani Dnieprzańscy Bałtowie, a później także inni mieszkający dalej na zachód, zostali skolonizowani przez wschodnich Słowian. Pod koniec kolonizacji (około połowy XII wieku) podstawowy obszar Bałtów obejmował dzisiejszą Litwę, Łotwę, północno-zachodnią Białoruś, województwo podlaskie na terenie Polski oraz wschodnie Prusy. 

Na początku nasi przodkowie tworzyli opartą na równości, sielankową społeczność, która stroniła od wojen. Taką wizję przedstawił oświeceniowy filozof i autor koncepcji narodu Johann Gottfried Herder - według niego w dawnych czasach Słowianie:
''Warzyli sól, tkali płótno, sycili miód, sadzili drzewa owocowe, wiodąc na swój sposób życie radosne, wypełnione muzyką''.
Następnym krokiem była chrystianizacja, która nie miała już niczego wspólnego z sielanką. Herder dostrzegał w niej analogię do okrucieństw, których dopuszczali się konkwistadorzy wobec Indian Mezoameryki. Na szczęście ''koło wszystko zmieniającego czasu obraca się niepowstrzymanie'', silny duch i bystrość rozumowania przyniósł Słowianom spokój i praworządność, który cechował Słowiańską społeczność u zarania.


PRADAWNI SŁOWIANIE

Jako że Prasłowianie parali się głównie rolnictwem, kluczowy dla nich był kult słońca. Uważano, że słońce jest odpowiedzialne za dawanie życia i obfitych plonów. Jego wyobrażenia odnajdywano na glinianych naczyniach. Symbol słońca prezentowany był również w towarzystwie stylizowanych ptaszków, a samo słońce ukazywano wedle umownych znaków na bazie koła, co miało obrazować jego drogę po niebie. Mało­ kto wie, iż najświętszym symbolem dla Słowian była swastyka, a także inne solarne symbole (np. Ręce Boga, Świąszczyca). Jest to bardzo stary symbol pomyślności, Słońca, ognia i światła. Dzisiaj wizerunek np. swastyki ma bardzo pejoratywne znaczenie. Nasi przodkowie rysowali ją nad wejściem do swych domostw, by ta uchroniła rodzinę przed nieszczęściami i zapewniła dostatek.          

Wydajność pól była niska z powodu początkowo prymitywnych metod i technik uprawy. W razie wrogiego najazdu zboże zakopywano starając się je ukryć. Wróg starał się spustoszyć pola i zagarnąć lub zniszczyć zebrane plony wiedząc, że zmusi w ten sposób najechanych do uległości. Wspomina o tym kronikarz w Roczniku Fuldyjskim w części dotyczącej walk Karola Wielkiego z Serbami połabskimi „ …kiedy zniszczył zboże i pozbawił wszelkiej nadziei na żywność, podbił ich raczej głodem aniżeli mieczem”.                                                                 

Podobne relacje o niszczeniu zasiewów przytacza Menander Protektor, bizantyjski pisarz opisujący zmagania Bizantyjczyków i Słowian w VI wieku. Najprostszym sposobem uprawy, na terenach lesistych było wypalanie lasu. W tak użyźnionej ziemi tylko powierzchownie spulchnionej siano zboże. Przede wszystkim proso, które dobrze rosło się w takich warunkach. Wypalony fragment puszczy uprawiano przez kilka lat aż do całkowitego wyjałowienia. Wtedy wypalano kolejny skrawek puszczy a stare pole stało odłogiem, porastając chwastem używane czasem jako pastwisko. Po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach można było takie pole wziąć ponownie pod uprawę. Na lepszych glebach od połowy X wieku stosowano bardziej zaawansowaną metodę trójpolową. Polegała ona na podziale całej ziemi uprawnej na trzy części, jedną obsiewano oziminą drugą zbożem jarym a trzecia pozostawiano ugorem. Następnego roku przesuwano odpowiednie zasiewy na następne pole by po trzech latach powrócić do punktu wyjścia. Tak rotowana ziemia miała szansę odpocząć, dając lepsze plony. Podstawowym narzędziem używanym do uprawy roli była najpierw drewniana socha a potem metalowe radło. Radło spulchniało glebę do kilkunastu centymetrów, ryjąc bruzdę w ziemi, miało jednak wadę, nie odwracało skib. Tą ważną czynność zapewniającą dramatyczny wzrost wydajności uprawianej ziemi zapewniał pług wyposażony w lemiesz i odkładnicę stosowany od XIII w. Radło czy pług ciągniony był zwykle przez zwierzęta, które dały się ujażmić. Podstawową siłą pociągową był tur, potem wół, rzadziej krowa a następnie konie urzywane jako siła pociągowa do czasów nam współczesnych. 


SŁOWIANIE, GENETYKA I JĘZYK - R1a1

W genetyce człowieka najczęściej bada się haplogrupy chromosomu Y i DNA mitochondrialnego. Chromosom Y dziedziczony jest tylko w linii ojcowskiej, natomiast mtDNA, tylko w linii matczynej. Haplogrupa R1a występuje w Europie wśród ludzi o słowiańskich korzeniach. Badania genetyczne rewolucjonizują podejście świata nauki do zagadnień pochodzenia ludności na świecie. Badania te nakazują zupełnie nowe spojrzenie na problem pochodzenia człowieka, oraz poszczególnych ras i etnosów. Ostatnie lata przyniosły przełom w badaniu historii Słowian i innych ludów. Badania genetyczne rzucają także nowe światło na zagadnienie pochodzenia i kształtowania się języków. Niestety, nie wszyscy te badania rozumieją. Nie wszyscy umieją wyciągać z nich właściwe wnioski, a są też ludzie którzy na siłę wprowadzają zamęt w badaniach naukowych, dopasowując do swoich potrzeb historię Słowian.             

Od czasu imperium rzymskiego i sprowadzenia do Europy, azjatyckich koczowników, trwa walka o czystość białej rasy. Współcześnie antropologia przy pomocy badań DNA precyzyjnie definiuje Słowian i na podstawie badań genetycznych jest w stanie wyeliminować azjatyckich koczowników, którzy poza kodem DNA dysponują również diametralnie różnym duchem nie pasującym do cywilizacji Słowian. A są też i tacy, którzy twierdzą że Azjaci duszy nie posiadają. W celu zdefiniowania antropologii ducha, powstała nauka zwana "Antropologią Kognitywną", która oprócz cech zewnętrznych bada również zachowanie delikwenta. Najczęstrzym sposobem weryfikacji Azjatów w tym również Żydów jest ocena zachowania i sposobu konwersacji. Jednym z przykładów jest dzika gestykulacja ( np. Bartoszewicz) lub nie możliwość wypowiedzenia współgłoski "r" (większość tzw. elit politycznych w Polsce). Również posługiwanie się lewą ręką może świadczyć o azjatyckim pochodzeniu, który w poprzednim wcieleniu pisał od tyłu i w ten sposób odsłaniał napisany tekst (np. język hebrajski jest pisany od tyłu). Istnieją także liczne i dość wpływowe środowiska ludzi, którzy za wszelką cenę próbują podważać te badania wprowadzając do ich interpretacji chaos, fałsz, a nawet oczywiste nieprawdy. Fakty te skłoniają do zastanowienia się, i głebszego prześledzenia o co chodzi w badaniach genetycznych. 


Historia RODU GENETYCZNEGO R1a1 -                      GEN SŁOWIAŃSKI” w Europie.                                     

Ród ten jest ściśle związany z historią Słowian i Ariów, pochodzących od Słowian, którzy zawędrowali na wschód do Azji. Choć w dzisiejszych czasach nie każdy nosiciel haplogrupy wywodzącej się z R1a1 jest Słowianinem i nie każdy człowiek mówiący po słowiańsku posiada tę haplogrupę, to jednak historyczny związek tej haplogrupy i jej gałęzi pochodnych z językami słowiańskimi jest faktem. Wykształcenie się języka prasłowiańskiego i pokrewnego mu języka praaryjskiego nastąpiło właśnie w rodzie R1a1, tudzież w jego gałęziach potomnych. Tym samym wykształcenie się wspólnego języka będącego przodkiem języków słowiańskich i aryjskich także nastąpiło w tym konkretnym rodzie genetycznym wywodzącym się z północno-wschodniej europy. Współczesne przypadki, gdy R1a1 nie łączy się z wymienionymi językami spowodowane są wielowiekowym mieszaniem się pierwotnych etnosów ze sobą, asymilacjami, wynaradawianiem czy kreolizacją języków. 

Ario-Słowianie to starożytni duchowi wojownicy białej drogi (światła). Droga wojownika, jako droga rozwoju duchowego istniała w większości starożytnych kultur i dotyczyła nauki życia i przejawiania mocy i mądrości światła w materii poprzez walkę, ale nie z innymi tylko jako naukę, że życie tu opiera się na walce światła z ciemnością, i polegała na ćwiczeniu się w doskonałości w życiu ziemskim: opanowywaniu swoich słabości, emocji, iluzji w walce światła z ciemnością w sobie. Wojownik światła tym różni się od ideału rycerstwa średniowiecznego, że rozumie walkę na poziomie wewnętrznym, czyli w swoim umyśle oraz to, że walczy i żyje dla dobra swojego ducha, a potem dla dobra innych i świata.
Wojownika cechuje więc nie wojowanie, wygrywanie czy werwa i przebojowość jak się męskim i czasem niestety żeńskim, zwykle zakompleksionym wojusom wydaje, nie realizowanie jakichś cudzych społecznych zasad, moralności, czy zorganizowanej religijności, jak się egoistom i konformistom zdaje, ani też buntownicze rozrabianie pseudowojowników walczących o dobra materialne.
Prawdziwego wojownika nie pasjonuje walka z innymi, ani pastwienie się, ani wygrywanie, ani gonienie za sukcesami, ani też sprawdzanie siebie, lecz uwalnianie się od tych skłonności w sobie podobnie jak od skłonnościami do wszelkiej agresji, destrukcji, uleganiu własnej próżności, emocjom, złu, słabości i kompromisom.
Wojownik to ktoś posiadający i przestrzegający kodeks, dla własnego dobra i dla dobra świata, ale wyłącznie swój własny kodeks oparty jednak zawsze na wartościach duchowych: dobru, mądrości, wiedzy, miłości, szacunku i wolności. Kodeks to przestrzeganie zasad duchowych realizowanych w rzeczywistości materialnej ziemskiej szkoły. Droga wojownika jest to więc samodoskonalenie, rozwój przejawiania światła w sobie poprzez własne wolne i prawe staranie. Słowiański wojownik odkrywa kodeks i jego potrzebę oraz sens przestrzegania go poprzez swojego ducha, dla swego dobra. 

Ciekawy jest hinduski trop jeśli chodzi o pochodzenie Słowian i Ariów. Istnieje mnóstwo podobieństw w mitologii, wierzeniach, wizerunkach bóstw, nazewnictwie. Haratii oraz Santi Wed Pieruna z czego jasno wynika, iż Rasa to zlepek dwu słów: Ra – Pierwotne Światło, Praprzyczyna oraz ASSA – bitwa bojów Światła z siłami Mroku. Wynika z tego, że RA ASSA – RASA to Wojownicy Światła, Wojownicy toczący Bój z siłami Mroku. Bój, którego polem walki są ich własne serca i umysły przez pryzmat słowiańskiego ducha. To Sugeruje wychwycenia głęboko zakorzenionej w kulturze Ariów i Słowian duchowości, opartej na micie kosmogonicznym. Wierzenia słowiańskie dostrzegały w przyrodzie stałe istnienie pierwiastka nadprzyrodzonego, które dotarły do Azji z północno-wschodniej Europy i do dziś mają wpływ na kulturę Indochin.


Jesteśmy Jedną z Najstarszych Cywilizacji na Świecie!

Odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1 męskiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian. Ta sensacyjna informacja potwierdzona najnowszymi badaniami najwybitniejszych specjalistów z dziedziny genetyki, stwierdza że Polacy, Rodacy, Słowianie, żyją nieprzerwanie na rdzennych słowiańskich terenach od przeszło 10 700 lat.
Wiadomość ta jest skrywana przed opinią publiczną w Polsce. Otóż burzy ona dotychczasowe badania naukowe w dziedzinie pochodzenia Słowian. Do czasu ogłoszenia wyników badań przez zespół międzynarodowych naukowców z Uniwersytetu Stanford w USA i opublikowania ich w specjalistycznym Journal of Genetic Geneaology, przez Petera Gwozdz (Piotr Gwóźdź) w 2009 roku zdecydowana większość mieszkańców planety uważało, że przed etapem swoich wędrówek Słowianie zamieszkiwali obszar położony poza środkową Europą, jako na miejsce położenia naszych pierwotnych siedzib. Nowoczesne badania genetyczne przedstawione przez międzynarodowy zespół naukowców wykazały, że charakterystyczne dla Słowian jest stosunkowo częste występowanie genu R1a – haplogrupa występująca w męskim chromosomie Y. Na kontynencie europejskim występuje on u Słowian z częstotliwością od 30% do ponad 60%, a za najstarszą kolebkę jednoznacznie identyfikowanych przodków Słowian należy przyjąć południową Polskę, gdzie do 10 tys. lat temu prowadzą wyniki badań genetycznej genealogii wyznaczane przez haplogrupę R1a1 chromosomu Y. Tak więc prowadząc badania nad pochodzeniem żydów aszkenazyjskich w ramach projektu „JewishDNAProject”, mającego zdefiniować DNA żydów nie sposób było pominąć ujawnionej polskiej haplogrupy R1a1 oraz zdefiniować niemieckiego koktajlu genetycznego.


POLACY ZDOBYLI INDIE JAKO ARIOWIE Z KUJAW

W roku 2011 badania genetyczne potwierdziły tezę, iż to Polacy jako Ariowie zdobyli Indie, oraz dali początek językom fałszywie nazywanymi indo-europejskimi, a które de facto zwać się powinny Polsko- europejskimi. (Wicej tutaj)
Ogłoszone 15.9.2014 wyniki badań archeologicznego mtDNA z grobu w Novosvobodnaja podają datę grobu: 3500 lat przed p.n.e. i jego przynależność do środkowoeuropejskiej kultury pucharów lejkowatych. 
W roku 1952 światowej sławy angielski archeolog Gordon Childe rozpoznał zupełnie odrębną jednostkę archeologiczną, Kulturę Amfor Kulistych – KAK i wskazał na jej pochodzenie z terenów Polski. Tę odrębność i jej związek z Polską tzw, Europą Środkową potwierdzili archeolodzy A.D. Rezepkin oraz A.N. Gej. Następnie para badaczy rosyjskich, W.A. Safronov i N.A. Nikołajeva, podejmując w 1974 r. badania licznych kurhanów na teranie osady Novosvobodnaja, nie tylko jednoznacznie potwierdzili istnienie tam kamiennych i ceramicznych zabytków oraz dolmenowych obrzędów grzebalnych kultury, wywodzącej się ze środkowo-europejskiego areału Kultury Amfor Kulistych w tym tzw. „amfory kujawskie”, ale je znacznie wzbogacili swoimi odkryciami i publikacjami naukowymi.
To wszystko stało się podstawą sformułowania tezy o ojczyźnie Praindoeuropejczyków na terenie obecnej Polski w Europie Środkowej, którą usilnie głosi zwłaszcza W.A Safronov. Sekunduje mu także archeolog, zwany ojcem archeologii Kaukazu i Środkowej Azji, A.D. Rezepkin. Rezepkin jednak w zabytkach kultur kaukaskich widzi raczej kulturę pucharów lejkowatych która wg. niego związana jest z ziemiami na zachód od obecnej Polski. Ale już sam ten fakt, że w archeologicznej kulturze północnego Kaukazu widzi się nawet trzy kultury, najściślej związane z ziemiami polskimi, świadczy o kierunku migracji ludności: z Polski na południowy wschód, a nawet dalej – ku Iranowi i Indiom.

Również odbyta w 2013 r. w Rostowie nad Donem w Rosji międzynarodowa konferencja naukowa: „Zasiedlenie Rosji Południowej od czasów starożytnych do dni dzisiejszych” jednoznacznie wskazywała o kierunku ekspansji Polaków. W wykładach przedstawiono kierunek migracji Praindo-europejczyków i ich archeologicznych kultur: Od Środkowej Europy czyli prymitywnie nazwanych Kulturą Amfor Kulistych na wschód aż do Ałtaju. Nazwy te jak również inne są celowo używane aby tylko nie pisać i mówić o Polakach zamieszkujących swe ziemie od przeszło 10 tys. lat.
Tezę tę szczególnie wspiera światowej sławy rosyjski antropolog Aleksander Kozincev. 
W tezie pochodzenia wariantu tzw. kultury amfor kulistych czyli Polaków, Kozincev korzystał z odkryć niemieckich antropologów i archeologów, którzy odkrywali i badali kurhany w „Dolinie Królów” – Republika Tuwa, a zwłaszcza w osadzie Ajmyrlyg nad Jenisejem. Niemieccy uczeni tę protoscytyjską kulturę porównywali z kulturą amforową u siebie, na terenie Niemiec w Osdorf, dziś dzielnica Hamburga. Autor udowadnia, że Scytowie powstali ze środowisk kultury amforowej z Europy Środkowej, a Hamburg był zachodnią granicą obszaru pod panowaniem Polaków.
W kulturze indo-aryjskiej możemy oprócz oczywistego DNA odnaleźć dodatkowe dowody obecności Polaków z Kujaw, a nazywanych fałszywie Kulturą Amfor Kulistych, a więc środkowoeuropejskiego pochodzenia.

Prócz archeologicznych i obrzędowo-pogrzebowych znalezisk kultury amfor kulistych ze środkowej Europy w tym przypadku Polski, a także towarzyszących im elementów fałszywie nazywanych środkowoeuropejskiej kultury pucharów lejkowatych i ceramiki sznurowej oraz indoeuropejskich lingwistycznych śladów na Północnym Kaukazie, zwłaszcza w kulturze Nowosvobodnaja i Kuban-Terek / Safronow, Rezepkin, Nikołajewa, Szmyt/ oraz także jednoznacznych argumentów antropologicznych udowodnionych przez A. Kozincewa zauważyć należy także inne dowody, potwierdzające związek indo-irańskiego rodu Ariów i całej azjatyckiej gałęzi, z Polską czyli praojczyzną kultury amfor kulistych.

Opublikowane 2 czerwca 2014 r. wyniki badań genetycznych, antropologicznych i archeologicznych szczątków, zwłaszcza ze środkowego okresu epoki brązu, wydobytych z grobów na terenie południowego Ałtaju na terenie zachodniej Mongolii, które wskazują, że dwóch spośród czterech mężczyzn odznaczało się jednoznacznymi europejskimi cechami fizycznymi np. niebieski kolor oczu i rozjaśniony kolor włosów, a kobiece szczątki wykazały rzadką mitochondrialną grupę H1b, dla której znaleziono pięć współczesnych meczów mt w Polsce i jeden w Portugalii. Ten mitochondrialny związek z Polską świadczy o wspólnej, męsko-żeńskiej migracji na Wschód, w kierunku Ałtaju – z naszego właśnie kraju. 

Także kulturowy znak swastyki u indyjskich Ariów, wcześniej obecny na terenie Polski potwierdza tezę o ekspansji Polaków. Judeo-sataniści celowo w maniakalny sposób zabronili używania znaku Swastyki aby odciąć Polaków od swego naturalnego dziedzictwa.
Unia Europejska przecież deklaruje ustami niejakiego donalda tuska, iż Polska i Polacy to nienormalność i dlatego judeo-sataniści stosują bezkarną politykę apartheidu w stosunku do Polaków w Unii Europejskiej.

Reasumując najnowsze odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1 męskiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło tylko głoszone od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian.
Okazało się bowiem, że Polacy zamieszkują swoją Ojczyznę od zawsze, od przeszło 10 tysięcy lat. Dotąd wmawiano fałszywe teorie, że wszyscy Słowianie pochodzą od Indoeuropejczyków (haplogrupa R1a1) przybywając do Europy ze Wschodu, a na ziemie polskie przybyli z ziem środkowej Ukrainy w V wieku naszej ery. Niemcy do tej pory uważają ziemie między Odrą a Dniestrem za germańskie, gdy tak naprawdę nie ma żadnej nacji germańskiej są tylko spokrewnieni z sobą osobnicy, a najlepszym przykładem jest Tusk, który mimo że studiował historię nie wie czy jego rodzina to Polacy czy Niemcy.

Proponuję przebadać genetycznie wszystkich sprawujących władzę w Polsce funkcjonariuszy publicznych, zaczynając od Komorowskiego i Tuska a idąc dalej ministrów, posłów, senatorów, sędziów i prokuratorów. Niech Polacy dowiedzą się jakich nacji nijacy osobnicy sprawują władzę w słowiańskiej Ojczyźnie.

Większość niemieckich mieszańców, uznawało Polaków lub uznają w dalszym ciągu za podludzi niższej rasy, gdy tymczasem to oni są kundlami na podstawie opublikowanych badań. Wielu germańców pozostało z tą głoszoną przez Hitlera doktryną po dzień dzisiejszy i zapewne zabiorą ją do grobów dzięki globalistom i żydom, którzy we własnym tylko interesie komercyjnym wmówili im takie brednie. Co głupiemu po rozumie, jeżeli za niego myśli ktoś inny!

Dawniej myślano, że Germanie to typowo skandynawska nacja, która nie posiada znacznych dodatków innych narodowości. Okazuje się jednak według przeprowadzonych badań, że Germanie powstali po zmieszaniu się autochtonów skandynawskich (I1a) z Indoeuropejczykami (r1a1) i Celtami (r1b) w proporcji 40%-20%-40%. Natomiast w Norwegii jest prawie po równo 28% R1a1 i R1b i 40% I1a.

Z tego wniosek, że nie ma i nie było żadnych większych ilości germańskich plemion na ziemiach polskich! Od Łużyc po Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę i Zbrucz, Polacy to jedna wielka rodzina na swoim od przeszło 10 000 lat. Taka jest naukowa rzeczywistość oraz przesłanie i tradycja słowiańskiej Polski.
Według wymyślonego przez Żydów kalendarzyka, który jest według tradycji liczony tak samo, nieprzerwanie przez wieki, od tzw. stworzenia świata, mamy 5772 rok. Nie tylko Żydzi liczą lata w ten sposób, ale także indoktrynowani biblią niewolnicy w doktrynie apartheidu – globaliści także ustalili sobie swe kalendarze dla swych niewolników. Niektóre obediencje przyuczonych do zawodu murarzy świątyni Salomona, oraz różnych loży nawiedzonych skrywanych za parawanem niewiedzy wynika, że mamy np. 6011 AL (Anno Lucis – Rok Światła), 2541 AI (Anno Inventionis), 892 AO (Anno Ordinis). Oczywiście rok zaczyna lub kończy się we wrześniu, co tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia.

Od czasu gdy zbadano ludzkie DNA, a następnie odkryto haplogrupy męskiego chromosomu Y-DNA już można było weryfikować wcześniejszą wiedzę archeologiczną, historyczną oraz językoznawczą. Żydom należy jednak pozostawić ich apartheid w stosunku do Polaków, ponieważ wiedza może naruszyć ich kruche osobowości oparte na oszukiwaniu siebie samego powodując tym samym ostry przypadek kliniczny. Naród jest przecież wytworzoną zbiorowością terytorialną o określonym składzie etnicznym, wytworzoną w procesie dziejowym; wspólnotą o charakterze gospodarczym, politycznym, społecznym i kulturowym i przejawiająca się w świadomości swych członków. Według bibli spełniają swoją powinność. Konkludując przytoczę starą prawdę, że "Wiedza i wiara wykluczają się wzajemnie. Ktoś kto wie przestaje wierzyć". I wice versa, "Ktoś kto wierzy nie dysponuje wiedzą"...

Kształtowanie się narodu jest procesem wieloletnim i nieprzypadkowym, a powstałym w wyniku istnienia czynników narodowotwórczych, wśród których wyróżnić można pierwotne terytorium i wspólnotę etniczną, oraz wspólnego przodka, które doprowadziły do powstania narodu, oraz wtórne takie jak język, tradycja, obyczaje więź ekonomiczna, wspólnota losów dziejowych, które istnienie narodu Polskiego podtrzymały i wpłynęły na jego rozwój.

Na to twierdzenie nie ma lepszego dowodu jak tzw. Waza z Bronocic. Waza została odkryta w 1976 roku podczas wykopalisk prowadzonych na terenie dużej neolitycznej osady w Bronocicach nad rzeką Nidzicą. Ta ceramiczna waza z rysunkiem jest najstarszym znanym do tej pory dowodem używania pojazdu kołowego na świecie! Jej wiek szacuje się za pomocą datowania radiowęglowego na 3635-3370 p.n.e. Dowodzi to niezbicie o naszej najstarszej w świecie rolniczej kulturze, oraz że pojazdy kołowe były znane w Europie za sprawą Polaków już w IV tysiącleciu p.n.e. Ciągnęły je tury gdyż szczątki tych zwierząt znaleziono razem z wazą. Rogi zwierząt z Bronocic miały otarcia, potwierdzając tym samym, że były one obwiązane sznurem tworzącym rodzaj jarzma przyrożnego.
Bezwzględne datowanie zabytku ma duże znaczenie rangi ogólnoświatowej, gdyż świadczy o tym, że rysunki na wazie z Bronocic są najstarszym, jednoznacznym dowodem używania wozu odkrytego dotąd na obszarach Starego Świata, od wybrzeży atlantyckich po Azję Centralną i pochodzą sprzed 5500 lat. Utrwalone na wazie wozy z Bronocic są także wcześniejsze od kredowego modelu koła, odkrytego w 1974 roku przez ekspedycję holenderską na stanowisku Jebel Aruda, nad środkowym Eufratem w Syrii. Ten przedmiot datowano trzema oznaczeniami C 14: 3340-3105 p.n.e. 3340-3040 p.n.e. oraz 3335-2890 p.n.e.. Tak więc wozy z Bronocic są również starsze od tego zabytku i świadczą, że jesteśmy ludźmi o wielkiej kulturze rolnej, a unijni politycy w większości pochodzenia azjatyckiego mogą tylko uczyć się od nas Polaków robienia naturalnego smaku wędzonki!
Badania genetyczne nabrały największego światowego rozgłosu wtedy gdy należało określić czy znalezione szczątki ludzkie w Rosji należą do zamordowanej przez zbrodniarzy totalitarnych rodziny Romanowów. Genetycy, którzy badali szczątki mieli do czynienia jedynie z kośćmi. Z nich wydzielili materiał genetyczny i porównali go z DNA obecnie żyjących dalekich krewnych Romanowów. Genetycy badali mitochondrialne DNA dziedziczone wyłącznie w linii żeńskiej. Do określenia szczątków imperatorowej zbadali materiał genetyczny dostarczony przez księcia Filipa, męża brytyjskiej królowej, Elżbiety II. Aby porównać materiał genetyczny cara Mikołaja, użyto DNA greckiej księżnej Kseni. Następnie zbadano jeszcze DNA starszego brata cara, Gieorgija Aleksandrowicza, który zmarł w 1899 roku.
Te badania stały się preludium do dalszych badań genetycznych w świecie, których wyniki zostały opublikowane w 2009 roku, a przedstawione skrótowe podsumowanie dotyczy w szczególności nas Polaków, oraz ludzkości pochodzącej od naszego Narodowego Polskiego wspólnego przodka, od którego pochodził także zmordowany car Rosji.

Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że żyjemy u siebie jako nieliczny Naród w świecie od przeszło 10 700 lat i żaden globalista czy inny bezczelny zuchwalec nie będzie głosił w Polsce oszukańczych teorii o nas Polakach. Polemizując z Żydami, którzy ciągle koczują, bo taki jest ich charakter wynikajacy z pasożytniczego trybu życia, Słowianie w chwili powstawania świata byli właścicielami i rdzennymi mieszkańcami Europy.